Bliscy

Podczas całego naszego życia spotykamy miliony ludzi. Otaczamy się nimi w szkole, na ulicy, w sklepie, na wycieczce itd. Ale tylko z niektórymi z nich nawiązujemy bliższą relację. Często pierwsze przyjaźnie tworzą się na placu zabaw, w przedszkolu. Później przez wszystkie lata nauki i w pracy. W między czasie tam, gdzie często bywamy, a nawet i tam, gdzie byliśmy tylko raz. Jedni przyjaciele zostają, inni odchodzą, oddalają się.. Niejednokrotnie wiąże się to z zawodem, rozczarowaniem. W pewnym momencie okazuje się, że zbyt wiele występuje różnic, doświadczeń, odmiennych spojrzeń na rzeczywistość itd., że jest nam już nie po drodze. To całkiem naturalne.

Każdy z nas potrzebuje bezpieczeństwa, bliskości, szacunku i akceptacji. Są to podstawowe potrzeby człowieka. Zaspokojenie ich jest zależne od ludzi, wśród których przebywamy. Wspaniale jest jeżeli nasze przyjaźnie oparte są na zaufaniu, życzliwości, tolerancji, wzajemnej pomocy i wsparciu. Jest to idealne środowisko do rozwoju, podejmowania wyzwań, zdobywaniu nowych, cennych doświadczeń. Ale też do umiejętnego przeżywania kryzysów, porażek i wyciągania z nich pozytywnych wniosków. Do ciągłego motywowania się i wiary we własne możliwości.

Niestety są też takie relacje, które nam nie sprzyjają, są zbyt trudne, ciągną nas przysłowiowo „w dół” mimo wielu prób ich polepszenia. W takich sytuacjach powinniśmy zwyczajnie odpuścić. Nie mówię tutaj ani o małżeństwie, ani o relacji rodzinnej.  Mam na myśli takie relacje, które dotyczą przyjaźni, związku nieformalnego.

Należy chronić siebie przed toksycznymi zależnościami. Jeżeli w czyimś towarzystwie przestaliśmy się czuć swobodnie, mamy wrażenie, że druga osoba nam nie sprzyja, realizuje swoje cele pomijając nasze, lub ich kosztem, to nie ma sensu w niej tkwić, tylko ze względu na wspólną przeszłość. Nie pozwólmy sobą manipulować, jasno określajmy nasze zasady. Ludzie się zmieniają, każdy ma do tego prawo, tak samo każdy ma prawo do własnych wyborów. Udawanie i robienie „dobrej miny do złej gry” prowadzi tylko do frustracji i negatywnych emocji. Warto otaczać się przyjaznymi ludźmi, którzy szanują nas, podkreślają naszą wartość, zamiast ją obniżać. Niestety jest wiele osób, które starają się deprymować innych. Robią to, ponieważ same mają niskie poczucie własnej wartości. Wierzą, że obniżając czyjś zapał, możliwości, osiągnięcia, ich wartość wzrośnie. Prowadzenie gier i rywalizacji przynosi rozczarowanie i obniża samoocenę. Jedynym na to sposobem jest zrezygnowanie z takich relacji, po prostu. Pamiętajmy, że jakość naszych relacji określa jakość naszego życia.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *