Komunikacja niewerbalna

Jest to komunikacja niejęzykowa, co oznacza, że pomimo braku słów niesie przekaz. Żeby ułatwić nam zrozumienie tego zagadnienia przypomnijmy sobie jak komunikują się niemowlęta. Nie mówią przecież, a mama zawsze wie kiedy dziecko jest głodne, jak coś mu dolega, gdy jest spokojne i radosne. Mama jest w stanie odczytać wszystkie nastroje dziecka. No właśnie, co dostarcza jej tę wiedzę?

Poniżej wskażę cztery sposoby, za pomocą których w praktyce się komunikujemy, oczywiście poza używaniem słowa – komunikacja werbalna.

Po pierwsze jest to kinezjetyka czyli ruch, w tym gesty i postawa ciała. Dobrze wiemy, że mając rozłożone ręce przekazujemy komunikat o naszej otwartości, a zgarbioną postawą ciała wskazujemy brak motywacji. Ale to nie tylko ręce czy postawa ciała niosą przekaz. Tak naprawdę komunikujemy się całym ciałem, nawet poprzez nasze stopy czy ramiona. Skoro już o tym wspomniałam to dodam, że jeśli stopy mamy ustawione w kierunku rozmówcy to oznacza, że jesteśmy zainteresowani rozmową, jeśli natomiast w kierunku wyjścia, świadczy to o tym, że chcemy już iść, mimo że reszta ciała jest skierowana do rozmówcy. Z kolei wzruszanie ramionami wskazuje na obojętność, irytację lub lekceważenie. Skulenie ramion do przodu komunikuje o zamykaniu się w sobie, przygnębieniu. Kolejny ogromny zasób przekazu to gesty. Jak się okazuje nie wystarczy uścisnąć dłoń, trzeba jeszcze ją właściwie uścisnąć, bo w tym geście kryje się moc znaczeń. Jeśli miękko uściśniemy dłoń damy sygnał o naszej rezerwie, egoizmie lub braku odwagi do podejmowania decyzji, a gdy np. potrząśniemy dłonią wówczas okażemy otwartość, wylewność czy też lekką infantylność.

Po drugie, mimika. Dzięki niej wyrażamy emocje i nasze postawy wobec kogoś. Unosząc brwi do góry jesteśmy zaskoczeni, marszcząc je zdenerwowani. Uniesione do góry kąciki ust – uśmiech, świadczy o radości, zadowoleniu, opuszczone w dół wyrażają smutek, a usta zaciśnięte niepokój, zdenerwowanie. Nasze spojrzenie również niesie mocny komunikat – dobrze znamy czułe spojrzenie matki na dziecko czy gniew w oczach nauczyciela.

Po trzecie, tak zwany parajęzyk czyli ton głosu, tempo mówienia, siła głosu, zawahanie w głosie, a nawet cisza. Ta ostatnia paradoksalnie może być bardzo intensywnym komunikatem, trzeba przyznać, że również niepokojącym.  Parajęzyk to bardzo ważny rodzaj ekspresji. Widoczne jest to szczególnie podczas wystąpień publicznych, przemawiania, prowadzenia spotkania itd. Jeśli prowadzący mówi dość cicho, monotonnie to jego przekaz jest nudny i większość osób traci zainteresowanie już po kilku minutach. Natomiast jeśli mówca mówi głośno, wyraźnie, akcentuje ważne słowa, stosuje adekwatne przerwy, wówczas słucha się go z większym zaciekawieniem. Nawet jeśli treść w obu przypadkach jest taka sama.

Przykład:

Spróbuj powiedzieć:

wlazł kotek na płotek i mruga     vs      Wlazł KOTEK na płotekm r u g a.

Który tekst bardziej skupił Twoją uwagę? Myślę, że przykład nr 2. Tak samo jest podczas mówienia, gdy coś mówimy głośniej, coś wyraźniej, coś szybko nasza aktywność jest pobudzona.

Czwarta grupa to proksemika czyli odległości w przestrzeni, nasz dystans wobec rozmówcy. Inną odległość zachowamy  podczas rozmowy z mężem, a inną podczas spotkania na przykład z koleżanką z pracy. Gdyby jakiś człowiek chciał przekroczyć nadany przez nas dystans natychmiast to wyczuwamy i tracimy poczucie komfortu.

Dla przykładu:

Jadąc w zatłoczonym autobusie i mając ograniczoną przestrzeń nigdy nie stanę twarzą w twarz z innym nieznanym pasażerem, ustawię się do niego plecami lub bokiem, żeby zmniejszyć ów dyskomfort.

Przyglądnijcie się Waszym rozmówcom i zwróćcie uwagę jak wiele części ciała jest zaangażowanych w cały proces komunikacji.

 

Ciekawe i zarazem bardzo ważne dla nas jest to, że możemy wpływać na swój stan emocjonalny poprzez sposób zachowania, jeśli oczywiście wiemy jaki komunikat niesie określona postawa, mimika czy ruch ciała. To może nam pomóc w wielu trudnych sytuacjach. Dla przykładu, gdy z nerwów mamy skrzyżowane nogi, zgarbioną postawę i obgryzamy paznokcie warto się wyprostować, założyć ręce za lekko podniesioną głowę, a nogi ustawić prosto na podłodze. Następnie wziąć kilka głębszych oddechów i w ten sposób powoli pozbyć się skumulowanych napięć z ciała. Od razu czujemy się spokojniej, a stres zamiast się wzmagać powoli odchodzi.

 Łatwo i przyjemnie można sobie przetestować czy faktycznie możemy wpływać poprzez ruch ciała, gesty, mimikę na nasz nastrój. Oto ćwiczenie:

Stań przed lustrem i uśmiechaj się do siebie szeroko przez 5 sekund!

Czy nienaturalny uśmiech wywołał u Ciebie uśmiech naturalny? 😊

Zrobiło Ci się przyjemniej i weselej? 😊

 

 

Tak samo jest w przypadku postawy ciała, jeśli masz skrzyżowane ręce i nogi i jesteś lekko zgarbiony ciężko będzie Ci mówić o tym jak miłe rzeczy Cię dzisiaj spotkały. Natomiast, gdy usiądziesz wygodnie z luźno ustawionymi nogami i rozstawionymi stopami oraz rękami spoczywającymi na nogach czy wzdłuż ciała, a do tego wyprostujesz plecy łatwiej opowiesz o tym, jak dobry miałeś dzień, a do tego zwiększysz swoją wiarygodność. Bo choćbyś w pierwszej pozycji dał radę o tym opowiedzieć, to jednak Twoja postawa stałaby w sprzeczności ze słowami.

Nie tylko to jak się zachowujemy ma znaczenie, ale również jak wyglądamy. Mając tę wiedzę trzeba ją obrócić na swoją korzyść. Dlatego np. idąc na rozmowę kwalifikacyjną zastanówmy się jaką pracę będziemy wykonywać. Jeśli nasz przyszły zawód to księgowy, spokojnie możemy założyć klasyczną ciemną spódnicę i jasną koszulę, bo to zawsze się obroni. Natomiast jeśli zamierzamy dostać pracę jako visual merchandiser standardowy strój raczej zmniejszy Twoje szanse na dostanie tej pracy. Skoro o stroju mowa, nie zapomnijmy „założyć” uśmiechu, on zawsze działa na +.

Poniżej dwie ciekawostki, ale myślę bardzo ważne i przydatne:

Pierwsza:

Pan profesor Albert Mehrabian stworzył teorię , w której określił składowe przekazu oraz ich procentowy udział w komunikacji postaw, uczuć i emocji. Oto one:

7% – sygnał werbalny (słowa)

38% – głos (siła, wysokość, rytm itd.)

55% – ruch ciała (głównie mimika twarzy)

 

Hmm czy jak zapewnia slogan reklamowy, podarowanie pralinek wyraża więcej niż tysiąc słów…? 😉

Druga ciekawostka:

Informacje docierające do mózgu:

87% – poprzez wzrok

9% – poprzez słuch

4% – inne zmysły

 

Jeśli chcesz kogoś czegoś nauczyć to pokaż mu jak to zrobić, będzie to bardziej skuteczne niż jak mu o tym tylko opowiesz. A najlepiej pozwól mu samodzielnie to wykonać, w myśl sentencji Konfucjusza:

„Powiedz mi, a zapomnę, pokaż mi, a zapamiętam,  pozwól mi zrobić, a zrozumiem.”

Jeśli chcecie poczytać więcej o tym, co dokładnie komunikuje określony ruch naszego ciała czyli o mowie ciała, zapraszam.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *