Metody szukania pracy

W obecnych czasach internet totalnie zdominował wszystkie inne formy poszukiwania pracy. Nikt już chyba nie kupuje gazet z ogłoszeniami czy też nie szuka ofert w witrynach bądź na słupach. Czy zatem najskuteczniejszą metodą poszukiwania pracy jest właśnie internet?

Trzeba przyznać, że ze względu na bieżącą trudną sytuację na świecie i w Polsce wywołaną przez epidemię wiele osób straciło pracę bądź też pewną jej stabilność. Dlatego dużo osób nagle wylądowało na rynku pracy, który w tym momencie nie jest przesycony ofertami zatrudnienia. Bynajmniej w niektórych branżach bywa z tym bardzo kiepsko.

Co można zrobić, żeby zwiększyć swoje szanse znalezienia pracy? Wbrew pozorom duża skuteczność tkwi w tym, co mniej znane, rzadziej stosowane. Oczywiście dalej warto żebyśmy korzystali z internetu, śledzili oferty pracy i na nie aplikowali, ale oprócz tego polecam jeszcze kilka skutecznych metod, które bardzo sprawdziły się u osób poszukujących zatrudnienia.

 

 

 

Sieć kontaktów

Warto powiedzieć swoim bliskim oraz znajomym o tym, że poszukujemy pracy i opowiedzieć jaka branża, stanowisko nas interesuje. Pomyślmy, jeśli my przekażemy taką informację do 20 osób z bliższego i dalszego grona, to oni wspomną o tym średnio  5 osobom. To nam daje łącznie 100 osób. Wśród tego grona wystarczy 1 osoba, która wie o wolnym stanowisku i np. przekaże nasze CV.

W miejscach, w których pracowałam wiele osób właśnie w taki sposób zostało zatrudnionych. Jeśli nasz przełożony/ pracodawca ma dobre zdanie na nasz temat to chętnie zaprosi na rozmowę kwalifikacyjną osobę z naszego polecenia, prawda? Większe prawdopodobieństwo, że przez pozytywny odbiór naszej osoby, również osoba polecona spotka się z większą chęcią zatrudnienia. Można oczywiście dyskutować czy to dobrze czy źle. Nie ma to jednak znaczenia, bo tak po prostu jest. Ta metoda naprawdę działa.

 

Firmy i instytucje

Kolejna metoda, która pozwala na „wyprzedzenie” potencjalnej konkurencji polega na zrobieniu sobie listy firm czy też instytucji wraz z numerami kontaktowymi, zajmującymi się pożądaną przez nasz branżą czy też mającymi stanowisko, o które chcemy się ubiegać. Do tego wystarczy nam internet z bazą firm. Gdy lista jest gotowa kolejny krok polega na wykonaniu pierwszego telefonu i połączeniu się z działem, który będzie w stanie udzielić nam rzetelnej informacji o planowanych tudzież prowadzonych rekrutacjach. Jeśli wśród propozycji padnie taka, na którą czekaliśmy, umawiamy się na spotkanie z CV w ręku lub też prosimy o maila do przesłania naszego życiorysu. Sugerowałabym zamiast telefonu osobiste udanie się do firmy, ale w obecnych czasach jest to trudne i może też być źle odebrane.

Ta metoda jest skuteczna, gdyż wielu pracodawców, managerów ceni takich kandydatów, którzy wyróżniają się odwagą, determinacją i pokazują, że naprawdę są zmotywowani do pracy.  Czasem firmy planują zatrudnienie nowej osoby, ale nie zdążyły jeszcze rozpocząć procesu rekrutacji. Wówczas mamy podwójne szczęście. Po pierwsze, nie mamy konkurencji, a po drugie ze względu na to, że proces rekrutacji jest kosztowny i czasochłonny lepiej dla wszystkich, by nie musieć go wprowadzać. A skoro już przyszliśmy i tak bardzo chcemy pracować i ogromnie nam zależy, bo w końcu sami się zgłosiliśmy, to mamy za sobą sporo argumentów, żeby dostać tę pracę.

Jeśli znajdziemy nawet 10 firm, w których moglibyśmy potencjalnie pracować, naprawdę warto wykonać pierwszy krok i zapytać czy jest wolne miejsce pracy. To zdecydowanie przybliża nas do osiągnięcia celu.

Zachęcam w tym kontekście do przeczytania wpisu o proaktywności. Tym właśnie jest szukanie alternatywnych rozwiązań, które przynoszą bardzo dobre efekty.

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *