Wymówka- użalanie się nad sobą

Przykłady i komentarze:

 

  1. Nie pójdę do pracy, bo jestem niepełnosprawny i nikt mnie nie zatrudni.

Jeśli faktycznie Twój stan fizyczny tudzież psychiczny uniemożliwia jakiekolwiek zatrudnienie to w porządku, jak najbardziej rozumiem i jest to wystarczający argument. Pamiętaj jednak, że jest bardzo wiele ogłoszeń dla osób z niepełnosprawnością. Znam firmy, które zatrudniają pracowników niepełnosprawnych, są też oferty pracy zdalnej. Znam też osoby, które tak pracują i świetnie sobie radzą. Cieszą się swoją niezależnością finansową, to daje im ogromną satysfakcję.

 

  1. Nie pójdę do pracy, bo nikt mi nie chce pomóc z moimi dziećmi.

Twoje dzieci i Twoja odpowiedzialność oraz partnera. Nie próbuj zrzucać jej na innych, bo to słaba wymówka. Są placówki takie jak żłobek, przedszkole, świetlica szkolna, szukałeś, sprawdzałeś?

 

  1. Nie pójdę do pracy, bo od pół roku jestem na bezrobociu i nikt nie chce mnie zatrudnić.

Jest to zniechęcające, gdy tak długo szuka się pracy. Pytanie tylko czy faktycznie jej szukasz? Ile CV wysyłasz w ciągu dnia i czy Twój życiorys jest kompletny? Odpowiedz szczerze przed samym sobą jak bardzo starasz się o zatrudnienie. Jeśli jesteś uczciwy wobec siebie i z zaangażowaniem i regularnością to robisz, gwarantuję Ci, że w końcu znajdziesz pracę. Jeśli jednak jest inaczej, sam siebie oszukujesz.

 

  1. Nie pójdę do pracy, bo ciągle dopadają mnie jakieś choroby i musiałabym bez przerwy brać L4

Jeśli jesteś chory bez problemu dostaniesz L4, nawet wtedy dostaniesz 80% wynagrodzenia za te dni więc uważając w ten sposób naprawdę martwisz się o siebie? Wymówka bez dwóch zdań!

 

  1. Nie pójdę do pracy, bo nikt nie zatrudni matki z małym dzieckiem.

Znam wiele matek, które pracują mając małe dziecko, nie jest to argument, są żłobki, przedszkola. Na ilu rozmowach byłaś i odrzucili Twoją kandydaturę? A może z góry nie szukasz pracy, bo skoro uważasz, że Cię nie zatrudnią…? Jeśli tak jest to stosujesz wymówkę.

 

  1. Nie pójdę do pracy, bo z zasiłków dajemy jakoś radę, a w pracy to są wymagania i wyzyskują człowieka.

Czy niepodejmowanie pracy i korzystanie z zapomogi Państwa mimo pełnej zdolności do pracy nie jest wyzyskiem? Hmm sytuacja jest zgoła odwrotna. To się nazywa projekcja – taki mechanizm obronny polecam poczytać i przestać stosować takie wymówki.

 

 

  1. Nie pójdę do pracy, bo nie mam auta, a bus jest drogi i długo jedzie, a do tego mam daleko przystanek.

Pójdziesz do pracy, odłożysz trochę pieniędzy i kupisz auto. Nic bez wysiłku, najpierw trzeba się postarać, żeby coś uzyskać. Wymówka i do tego bardzo kiepska.

 

  1. Nie pójdę do pracy, bo nie lubię pracy z ludźmi, są wredni i złośliwi, to za duży stres dla mnie.

Przykre doświadczenie z wcześniejszej pracy wcale nie musi przekładać się na nowe miejsce zatrudnienia. Statystycznie nawet jest to mało realne. Poza tym nie ma co generalizować, wszyscy wiemy, że jest dużo kobiet, które potrafią jeździć samochodem lepiej od mężczyzn, a nie każdy Polak to alkoholik.

 

  1. Nie pójdę do pracy, bo co zrobię jak mi dziecko zachoruje? A ono często łapie przeziębienie.

To często weźmiesz L4 i tyle. Jak wielu pracowników.

 

  1. Nie pójdę do pracy, bo skoro mnie zwolnili z ostatniej to do niczego się nie nadaję.

Mnie też zwolnili z pracy i co z tego? Znalazłam nową, lepszą i jestem zadowolona. Jaki to problem?

 

  1. Nie pójdę do pracy bo jestem za stary i mnie nikt nie zatrudni.

Wiek nie stanowi kryterium wykluczającego z każdej pracy. Ok, jeśli masz 50 lat to raczej kariery w modelingu obecnie nie zrobisz, ale wielu pracodawców w innej branży czeka na ciebie i Twoje doświadczenie.

 

  1. Nie pójdę do pracy, bo jak mnie przyjaciele w takiej pracy zobaczą to mnie na pewno wyśmieją.

Jeżeli masz takich znajomych to serdecznie współczuję. Sugerowałabym zmianę środowiska, może właśnie nowi koledzy z pracy? Chyba nie będą mieli tak wysokiego ego. Poza tym jeśli zdanie swoich „przyjaciół” jest dla Ciebie ważniejsze niż zadbanie o swoje finanse to widocznie wystarczająco karmisz się ich poglądami. Ależ pyszna wymówka!

 

  1. Nie pójdę do pracy, bo jesienią często choruję i zwolnią mnie za ciągłe L4

Pomyślałam, że byłbyś świetnym wróżbitą, bo łatwo jest Ci przepowiadać przyszłość. Jednak zdałam sobie szybko sprawę, że jednak miałbyś masę reklamacji, bo to zwykłe wymówki, żadna prawda. Zatrudnij się, wówczas przekonasz się czy zachorujesz jesienią i czy zostaniesz zwolniony. Zawsze lepiej pójść do pracy i zostać zwolnionym niż nie mieć żadnego doświadczenia zawodowego.

 

  1. Nie pójdę do pracy, bo nic nie umiem i od razu mnie zwolnią i znowu będzie mi przykro.

Większość stanowisk wymaga przyuczenia, wdrożenia do nowej pracy. Każdy człowiek najpierw nie umiał, później się uczył, uczył, uczył i w końcu się nauczył. Dobrze, że w innych aspektach życia nie masz takiego podejścia, bo pewnie nigdy nie nauczyłbyś się chodzić raz upadając na pupę. A przykro w życiu i jeśli dasz sobie szansę w pracy będzie Ci wiele razy, tak jak i miło i przyjemnie. To się nazywa ŻYCIE.

 

  1. Nie pójdę do pracy, bo nigdy nie pracowałem na takim stanowisku i sobie nie poradzę.

Masz rację, lekarz urodził się w fartuchu i ze stetoskopem, policjant w mundurze z lizakiem, a modelka w szpilkach Louboutina.

Czemu masz sobie nie poradzić? A nawet jeśli, to zmienisz pracę i tyle.

 

  1. Nie pójdę do pracy, bo firmy oszukują ludzi i tylko ich wyzyskują, nie dam się!

Sądzę, że osoba zdolna do pracy, a która nie chce pracować, oszukuje siebie i wyzyskuje innych. To zwykła generalizacja i bardzo słaba wymówka, przemyśl to.

 

  1. Nie pójdę do pracy, bo skoro do tej pory daliśmy jakoś radę żyć z jednej pensji to teraz też się będzie dało.

Czy uważasz, że Twoja rodzina powinna być obarczona ciężarem Twojego braku chęci pójścia do pracy, gdy jesteś do niej zdolny? Czy to nie jest czysty egoizm i wygodnictwo? Może warto pomyśleć o zabezpieczeniu przyszłości i to nie tylko swojej, gdy jest się w rodzinie?

 

  1. Nie pójdę do pracy bo nie mam doświadczenia i mnie nikt nie zatrudni.

Rozumiem, że szukasz pracy od 3 lat i nikt nie zareagował na Twoją aplikację. Jeśli tak, najpewniej nie podałeś kontaktu do siebie, albo celowo składasz CV tam, gdzie nie masz szans. Czy na pewno nie ma takiego miejsca pracy, gdzie chcieliby zatrudnić osoby bez doświadczenia? No i po co się tak głupio oszukujesz?

 

  1. Nie pójdę do pracy bo nie stać mnie żeby się odpowiednio ubierać i dojeżdżać, a nikt mi nie da od razu wynagrodzenia.

W ciuchlandach trafiają się perełki za małe pieniądze, a na dojazd można pożyczyć pieniądze. Na taki cel chyba nikt bliski nie odmówi, tym bardziej gdy po wypłacie obieca się zwrot z % 😊 troszkę żartuję. Odpowiedz sobie na pytanie czy lepiej, żeby nie było Cię stać na bilet i ubranie przez całe życie czy tylko przez miesiąc? I można by tak mnożyć argumenty..

 

  1. Nie pójdę do pracy, bo muszę odpocząć po studiach i dopiero może za rok będę o tym myśleć.

Odpowiedz sobie na pytanie czy jesteś zdolny do pracy. Jeśli tak, to nie będzie lepszego momentu. Im szybciej znajdziesz pracę tym lepiej. Później tylko się rozleniwisz i będziesz narzekał jeszcze bardziej. Spiętrzą się problemy i dużo trudniej będzie Ci znaleźć pracę. Działaj tu i teraz.

Z doświadczenia, studenci, którzy z takiego powodu biorą dziekankę rzadziej kończą studia. A jeśli zmieniają kierunek często i tego nowego nie kończą. Konsekwencja w działaniu po podjęciu decyzji jest bardzo ważna.

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *