Wymówka – żądania i wymagania od innych

Przykłady i komentarze

 

  1. Nie pójdę do pracy, bo jestem po studiach i szukam pracy tylko w zawodzie, ale takiej nie ma. Praca nie w zawodzie jest uwłaczająca mojemu poziomowi.

Świetnie, że skończyłeś studia i znasz teorię. Teraz czas na praktykę. Nie oszukujmy się, chociażbyś miał stypendium naukowe na studiach to wcale jeszcze nie udowodniłeś, że do takiej pracy się nadajesz. Wyobrażasz sobie kierowców na drodze, którzy świetnie znają przepisy ruchu drogowego, wiedzą co jest pod maską samochodu i w jego wnętrzu, ale nigdy go nie prowadzili? No właśnie, dlatego najpierw trochę pokory, bo poziom zdobywa się przez solidne doświadczenie. Poza tym, dla potencjalnego pracodawcy lepiej wygląda w CV doświadczenie w innym zawodzie niż 3 lata na bezrobociu. Pomyśl o tym i może zacznij pracę gdzieś indziej, a równocześnie szukaj tej zgodnej z kierunkiem studiów.

 

  1. Nie pójdę do pracy, bo aktualne oferty pracy są nieodpowiednie dla mnie, bo stać mnie na coś lepszego.

Powiem tak, nie chciałabym w przyszłości zatrudnić pracownika, który świadomie skazuje się na bezrobocie, bo woli nic nie robić niż pójść do mniej ambitnej pracy. To świadczy o jednym – wolisz stać w miejscu niż się rozwijać. Kiepska perspektywa dla przyszłego pracodawcy. Równocześnie przecież można pracować i szukać lepszego stanowiska. No i bardzo ciężko pracuje się z pyszałkami, raczej nie zagrzewają długo miejsca. Ja wychodzę z założenia, że najpierw trzeba się wykazać, a później liczyć na docenienie, na przykład poprzez awans. Fanie jest cenić siebie, ale jeśli nie ma alternatyw to warto pokornie przyjąć co jest, bo stanie w miejscu to w sumie regres.

 

  1. Nie pójdę do pracy, bo za takie pieniądze to wolę w domu siedzieć.

Wolisz nic nie zarabiać niż zarabiać mniej? No dobrze, tylko nie nazywaj się człowiekiem ambitnym (to nie jest to) a zwyczajnie leniwym i pysznym. No i nie narzekaj, że nie masz pieniędzy.

 

  1. Nie pójdę do pracy, bo nie mam znajomości.

Znajomości nie są Ci potrzebne, gwarantuję. Łatwo jest znaleźć pracę bez nich, jeśli tylko jest się zmotywowanym do pracy. Szukaj i bazuj na swoich kompetencjach, a nie na wygodnickim zrzucaniu na innych swoich obowiązków.

 

  1. Nie pójdę do pracy, bo to mężczyzna powinien utrzymać dom.

Spójrz na swoją sytuację i spójrz na siebie, a później odpowiedz sobie na jedno pytanie: Jesteś zdolna do pracy? To zacznij wymagać od siebie i weź się do roboty! To jest Twój obowiązek jeśli narzekasz, że nie masz pieniędzy.

 

 

 

 

  1. Nie pójdę do pracy, bo rodzice powinni mnie wspierać finansowo, w końcu jestem ich dzieckiem.

Ile masz lat? Jeśli nie masz 18 to tak, powinni zapewnić Ci utrzymanie. Jeśli jesteś dorosły, utrzymanie masz obowiązek zapewnić sobie sam. Koniec kropka.

 

  1. Nie pójdę do pracy, bo praca fizyczna jest dla ludzi bez szkoły.

Jeśli skończyłeś studia i nie ma innej alternatywy dla Ciebie, to korzystaj z tego co masz. Nauczysz się pokory w takiej pracy, bo myślę, że jest Ci ona bardziej potrzebna niż pieniądze.

 

  1. Nie pójdę do pracy, bo mam wielu znajomych, którzy też nie pracują.

Porównuj się w górę, a nie w dół. Szukaj w życiu rozwoju, a nie regresu, bo lenistwo nie płaci rachunków, a pycha chociaż karmi, nie syci.

 

  1. Nie pójdę do pracy, bo czekam aż się zwolni dla mnie stanowisko w ..

A może się nie zwolni? A nawet jeśli się zwolni to może pojawi się lepszy kandydat np. bez luki w CV? Zawsze można czekać aktywnie czyli podjąć zatrudnienie w innym miejscu, a jeśli pojawi się to stanowisko zwolnić się z obecnej pracy i je podjąć.

 

  1. Nie pójdę do pracy, bo uważam, że po takich studiach powinienem dostać zatrudnienie na wysokim stanowisku, a to co mi oferują to za mało.

Dobrze, to może pokaż te swoje niesamowite kompetencje na niższym szczeblu. Nic nie stracisz, bo skoro jesteś naprawdę taki wybitny to od razu dostaniesz awans i podwyżkę. Będziesz złotym pracownikiem dla firmy więc bardzo szybko Cię docenią.  Uważaj tylko żebyś nie przedarł spodni robiąc tak ogromny krok, bo jeszcze się okaże, że król jest nagi 😊

 

  1. Nie pójdę do pracy, bo jak mam pracować na pół etatu to za mało zarobię, lepiej w domu siedzieć.

Zadam Ci tylko jedno pytanie. Zanim odpowiesz, weź proszę pod uwagę sytuację swoją jak i każdego członka najbliższej rodziny. Zastanów się jakie są plusy dla wszystkich i jakie minusy takiej decyzji i przeanalizuj to. A następnie odpowiedz sobie na takie pytanie: Lepiej dla kogo?

 

  1. Nie pójdę do pracy, bo w małym mieście nie ma perspektyw, a dojazd do dużego miasta zająłby mi cały dzień.

Każde rozwiązanie jest nieidealne, ale tylko jedno głupie – nie pójdę do pracy. Za nim stoi lenistwo, egoizm i pycha.

 

  1. Nie pójdę do pracy, bo mój sąsiad zarabia 3 razy tyle co mi proponują, to jest dla mnie uwłaczające.

A nie jeździ czasem Passatem w TDI? 😊 Masz rację, zdecydowanie lepiej wypadasz przy sąsiedzie będąc na bezrobociu niż pracując za mniejsze pieniądze. Ale przecież, kto bogatemu zabroni?

 

  1. Nie pójdę do pracy, niech mi Państwo płaci, bo mam 4 dzieci i kiedyś one będą robić na Państwo to mi się należy.

Sądząc po przykładzie jaki otrzymują w domu będą bardzo solidnymi pracownikami. Woow, ta wizja jest bardzo optymistyczna!

 

  1. Nie pójdę do pracy, bo nie dają mi od razu umowy o pracę tylko 3 miesiące na zleceniu. To nie jest uczciwa firma, nie będę pracować dla byle kogo.

Wykaż się uczciwością, kompetencjami i osiągnięciami w tej firmie i udowodnij, że warto Cię docenić. Powoli się osiąga szczyty, bo biegnąc pod górę łatwo złapać zadyszkę i cóż, odpadasz.

 

  1. Nie pójdę do pracy, bo żaden pracodawca nie chce zrozumieć moich oczekiwań finansowych.

Skoro żaden, to widocznie nie są zrozumiałe. Zacznij je argumentować przez swoje zaangażowanie w pracy i skuteczność, wówczas na pewno wielu zrozumie.

 

  1. Nie pójdę do pracy, bo w korporacji pracują tylko pionki, ja nie jestem robotem.

Jeśli nie masz innej alternatywy i zostaje Ci bycie bezrobotnym to uwierz mi, że dużo lepiej w CV wygląda stanowisko „pionek” niż puste miejsce.

 

  1. Nie pójdę do pracy, bo to Urząd Pracy ma mi ją znaleźć. To jest ich obowiązek.

Cieszę się, że znasz obowiązki UP, a czy znasz swoje? Zawsze najpierw powinniśmy wymagać od siebie. Pamiętaj, że to Ty jesteś odpowiedzialny za swoje życie i utrzymanie się, a instytucje są powołane do udzielania Ci wsparcia i pomocy, ale nie ponoszą odpowiedzialności za Twoje lenistwo i nieporadność. Tak naprawdę UP powinien być dla Ciebie jedną z wielu alternatyw na znalezienie zatrudnienia, a nie Twoim pilotem. Jesteś dorosły, weź się w garść.

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *